• Rejestracja
Witaj! Zarejestruj się i zostań Super Radnikiem. Poznaj fajnych ludzi i odpowiadaj na ich pytania.

Radnik.pl to serwis, w którym możesz zadawać pytania innym użytkownikom i ekspertom, dzielić się wiedzą z innymi i zdobywać wiedzę na liczne tematy. Zobacz, jak możesz pomóc innym.

Radnik.pl korzysta z plików cookies, aby zapewnić Ci największy poziom usług. Dowiedz się więcej.

Dać sobie z nim spokój czy dalej się w to bawić?

0 głosów
Jest pewien chłopak... Od pół roku mam takie wrażenie, że się mną bawi. Jest tak, że przez jakiś czas ciągle pisze, dzwoni, jak jestem w tamtych okolicach chce się spotykać (mieszka 100km ode mnie, a ja jeżdżę tam ok. co tydzień) i widać, że mu zależy. Zawsze pisze pierwsze, gdy ja nie odpisuję pisze kolejnego smsa. A ja nie okazuję tego, że go bardzo lubię. Później gdy ja zaczynam pisać inaczej i widać, że mi też zależy na tej znajomości to on zaczyna pisać inaczej... Takie głupie rzeczy jak różne emotki, niby nic ale jednak no, coś to dla mnie znaczy. A później ja zaczynam pisać pierwsza, on nie odpisuje, ja się denerwuje, nie wiem o co chodzi. I nawet nie raczy powiedzieć co jest. No i później przestajemy pisać. Nie piszemy przez jakiś czas i od nowa to samo. Ja już mam tego dosyć, naprawdę bardzo go lubię, a nawet coś więcej, ale mam już dość takiej 'gry'. Męczy mnie to już i ostatnio zaczęłam myśleć, że lepiej skończyć tę znajomość, bo za dużo mnie to kosztuje. Ale jakoś nie potrafię, bo ja go naprawdę bardzoo lubię. Nie wiem kompletnie co teraz zrobić ;(Sorki, że drugi raz zadaję takie same pytanie, ale tam była tylko jedna odpowiedź, która nie była zbyt pomocna, a ja naprawdę czuję się zagubiona ;(
pytanie zadane 6 czerwca 2013 w Miłość i związki przez użytkownika niezalogowany
 

Twoja odpowiedź

Your name to display (optional):
Prywatność: Twój adres użyty będzie jedynie do wysyłania tych powiadomień.
Weryfikacja antyspamowa:
Zaloguj lub zarejestruj się, aby nie przechodzić procesu weryfikacji w przyszłości.
nfz skierowania
Agile Software Development Team Poznan Poland
...