Jak dla mnie to było tak, że ktoś raz powiedział, że go nie lubi i reszta nie chciała się przyznać, że nic do niego nie ma i tak to się zaczęło. Przyczepili się do niego, że jest gejem, a tak naprawdę nie mają żadnych argumentów.Justin wielokrotnie miał dziewczynę więc gejem być nie może, a oni najzwyczajniej mu zazdroszczą, bo w miesiąc poderwałby więcej lasek niż oni przez całe życie. Jest gejem, bo co? Bo nosi rurki?Gdyby byli spostrzegawczy, to wiedzieliby, że większość popularnych gwiazd je nosi. A może dlatego, że miał kiedyś "babski' głos? Tylko, że za ten głos większość go pokochała, a on miał wtedy 14 lat, więc trudno się dziwić. 14lat i wielki talent. Wchodzę sobie na film Never say never na jakiejś stronce, a tam 2,7/10 (ocena) bo antyfani marnują czas na wchodzenie na strony o nim i minusowanie go. Wiem, że może stal się trochę lalusiowaty, ale musi jakoś wyglądać, poza tym sława trochę niszczy. Wydaje koncerty za darmo, oddaje pieniądze fundacjom dobroczynnym i co za to dostaje? HEJT. I tak powiecie, że robi to za pieniądze. Nie znacie jego historii, nie rozumiecie go. Jak obejrzycie film "Never say Never" to zobaczycie przez co musiał przejść. Wybil się przez YouTube, bo ludzie nagrywali jego śpiewającego na ulicy z gitara- próbującego zarobić na dom.Tak go hejtują, a gdyby go spotkali na ulicy, to nie wiem czy mu dupy nie chcieli wylizać , żeby im dał autograf. Póki co nie macie argumentów by go obrażać, chociaż i tak wiem, że będą odp:. typu "zal mi cie biber jest gupi".