• Rejestracja
Witaj! Zarejestruj się i zostań Super Radnikiem. Poznaj fajnych ludzi i odpowiadaj na ich pytania.

Radnik.pl to serwis, w którym możesz zadawać pytania innym użytkownikom i ekspertom, dzielić się wiedzą z innymi i zdobywać wiedzę na liczne tematy. Zobacz, jak możesz pomóc innym.

Radnik.pl korzysta z plików cookies, aby zapewnić Ci największy poziom usług. Dowiedz się więcej.

Beznadziejni katolicy. Nawet moja mama. Czy to jest fair?

0 głosów
Byłem się przejechać na rowerze o godz. 2. Wróciłem 15min temu. Wybrałem sobie drogę rowerową z punktu do punktu. Była za 5 szesnasta jak wróciłem. Powiedziałem mamie, że za 10min będę gotowy. I tak byłem gotowy. Bo moja mama chciała iść do kościoła. Jest po zabiegu w szpitalu i rehabilitacji. Miesiąc nie była w kościele. I nie umiała poczekać 10min. Wszystko robię w domu jak należy. Dbam o dom. A ona pracuje w głupim szpitalu jako położna. Ma pretensje, że jestem ateistą. Że mam swoje poglądy i chcę pomagać ludziom. Ona by tylko chciała wykształciucha. I nawet 10min nie umie poczekać żebym jej potowarzyszył. A tak to pojechała sama. Nawet nie ma tam takich ludzi z którymi mogła by pogadać. Bo rzadko z kimś rozmawia. I to ma być katolicyzm? Chorzy ludzie. Po prostu chorzy. Z chorymi ambicjami. Teraz jak ja już jestem dorosły to często (bo głupie studia gdzie byłem sam) więcej pracujemy z tatą niż ktokolwiek inny w domu. A ciągle tylko pretensje i wyrzuty sumienia. A w firmie by nie chciała pracować jak tata założy. Bo nie będzie miała kontaktu z ludźmi. A w szpitalu najczęściej siedzą i nic nie robią. Mają kontakt z ludzi jakiś tam. Bo nie wiem co to za ludzie. Trudno ich wszystkich określić. Jakieś głupie historie przynosi do domu. Najtrudniejsze co tam robi to pcha łóżka szpitalne czasami do windy i po oddziale. Nigdy nie wynajmowaliśmy pracowników budowlanych odkąd jestem dorosły. Wykończyliśmy całą górę, zrobiliśmy klatkę schodową, doszczelniliśmy dachy, dociepliliśmy dom, zrobiliśmy podwórko, ogrodzenia. Naprawiamy wszystko. Bardzo dużo sami robimy To co zrobiliśmy w Niemczech. Dbamy o to wszystko. A ja ciągle słyszę pretensje i mamy ambicje. Czasami jest w porządku. A czasami to przerasta ludzkie pojęcie.
pytanie zadane 26 maja 2013 w Społeczeństwo i organizacje przez użytkownika niezalogowany
 

Twoja odpowiedź

Your name to display (optional):
Prywatność: Twój adres użyty będzie jedynie do wysyłania tych powiadomień.
Weryfikacja antyspamowa:
Zaloguj lub zarejestruj się, aby nie przechodzić procesu weryfikacji w przyszłości.
nfz skierowania
Agile Software Development Team Poznan Poland
...