• Rejestracja
Witaj! Zarejestruj się i zostań Super Radnikiem. Poznaj fajnych ludzi i odpowiadaj na ich pytania.

Radnik.pl to serwis, w którym możesz zadawać pytania innym użytkownikom i ekspertom, dzielić się wiedzą z innymi i zdobywać wiedzę na liczne tematy. Zobacz, jak możesz pomóc innym.

Radnik.pl korzysta z plików cookies, aby zapewnić Ci największy poziom usług. Dowiedz się więcej.

Sekta Adolfo Constanzo - Czy można powiedzieć o niej coś dobrego?

0 głosów
Jego matka wyznawała Religię Santeria, a dokładniej Jej odmianę – Palo Mayombe. Wyznawcy tej Religii oddają cześć Zmarłym i wierzą, że mogą kierować Duchami Umarłych – robią to przy pomocy różnych rytuałów w czasie których składają ofiary ze zwierząt. Młody Constanzo był wychowany początkowo w Religii katolickiej (był nawet ministrantem), jednak matka wprowadzała powoli syna w tajniki tej Religii i być może sama była Kapłanką.Gdy dorastał najczęściej włóczył się po Miami, kilka razy był aresztowany.Kiedy był nastolatkiem wyjeżdżał z matką na Haiti dla poznania Religii Voodoo i został wprowadzany w kult Palo Mayombe – miał znajomego kapłana, który go uczył.Constanzo nauczył się składania ofiar ze zwierząt puszczania krwi, oczyszczania, przepowiadania przyszłości i rzucania uroków. W końcu, w 1988 roku przeszedł inicjację na kapłana i dostał własny kociołek Nganga – w nim umieszcza się patyki i resztki martwych zwierząt potrzebne do rytuałów Religijnych i uprawiania magii, bo dzięki tym resztkom i patykom można kierować Duchami Zmarłych. Wybrał na swojego patrona Kadiempembe - odpowiednika Chrześcijańskiego Szatana.Podczas nauki Constanzo w 1984 roku wyjechał do Meksyku. Przeprowadził się do Mexico City i razem z kilkoma znajomymi utrzymywał się z zaklęć, uzdrawiał, przepowiadał przyszłość, wykonywał rytuały. Równocześnie zaczął handlować narkotykami. Mówił że potrafi oślepić policjantów, odprawiał rytuały również dla znanych osób, które miały im zapewnić karierę – na swojej działalności zbił majątek. Poznał nawet emerytowanego szefa policji w Meksyku, Do swoich rytuałów zaczął używać zwłok wykopanych z cmentarzy, żeby zwiększyć swoją moc. Dotarł do znanych handlarzy narkotyków, którzy płacili mu za ochronę przed policją poprzez rytuały, które odprawiał. Z czasem stał się dosyć znaną postacią we wpływowych kręgach w Meksyku i wśród handlarzy narkotyków. W końcu, po kilku latach pomagania czarami jednej z rodzin z karteli narkotykowych – Calzadas – zażądał od nich połowy zysków w zamian za magiczna ochronę przed policją – odmówili, a potem znaleziono w rzece siedem okaleczonych zwłok członków tej rodziny. Constanzo na dobre zaczął handlować narkotykami, wszedł w wojne gangów i wierzył, że jest bezkarny. Skupił wokół siebie grupę wyznawców i jednocześnie handlarzy narkotyków. Wkładał wnętrznosci do kociołka i w rytuałach przekonywał, że członkowie jego sekty są niewidzialni, co miało ochronić ich przed namierzeniem przez policję. Członkowie sekty nazywali go "Ojcem Chrzestnym". Poznał też kobietę, Sarę Aldrete, która stała się kapłanką jego sekty. Prawdopodobnie około 1986 roku wokół Constanzo zaczęła powstawać ta niebezpieczna religia. Ranczo Santa Elena stało się siedzibą kultu i magazynem narkotyków. Constanzo poza wykopywaniem zwłok szybko zaczął zabijać swoje ofiary, a później również torturować je przez wiele godzin przed ich śmiercią, zeby zwiększyć swoją moc i ochronę dla swoich handlarzy. Ciała wrzucał do grobu za chatą na ranczu,W końcu kazał kapłance Aldrete porwać studenta, by jego wiedza przeszła na Constanzo. 14 marca 1989 roku członkowie sekty uprowadzili z Teksasu studenta Marka Kilroya. Przewieźli go do Santa Elena, przetrzymywali przez kilkanaście godzin a potem Kilroy został zabity maczetą przez Constanza. Constanzo wyjął jego mózg i umieścił go w kociołku nganga oraz odprawił rytuał.Niedługo później członek sekty - gangu przejechał nie zatrzymując się przez punkt kontrolny – zaczęła go gonić policja. Trafili za nim na ranczo, jednak nic nie znaleźli poza małą ilością narkotyków. Zatrzymany zachowywał się spokojnie. Jednak stróż z Santa Elena zeznał, że widział poszukiwanego. Jeden z członków sekty powiedział spokojnie policjantom, ze Kilroy jest dalej w Santa Elena, tylko, że martwy. Zaczęły się przeszukania - w kwietniu 1989 roku policja znalazła trzynaście zwłok; ofiary były okaleczone. Członkowie sekty zeznawali, że jedli zupy ugotowane na szczątkach ich ofiar. Wśród zabitych był jeden policjant i dwóch członków konkurencji. Zatrzymali opowiadali spokojnie o ofiarach z ludzi i wycinaniu organów po śmierci.W czasie odkrycia ciał Constanzo i Aldrete byli w Mexico City. Zaczęli być poszukiwani w całym kraju. Nie szukano ich długo - w maju tego samego roku w jednym z domów w Mexico City Constanzo bojąc się, ze zaraz do jego kryjówki wkroczy policja kazał się zastrzelić członkowi swojej grupy. Zginął z nim jeszcze jeden mężczyzna. Pozostali – w tym sama Aldrete poddali się dobrowolnie policji.
pytanie zadane 20 stycznia 2019 w Inne pytania przez użytkownika niezalogowany
 

Twoja odpowiedź

Your name to display (optional):
Prywatność: Twój adres użyty będzie jedynie do wysyłania tych powiadomień.
Weryfikacja antyspamowa:
Zaloguj lub zarejestruj się, aby nie przechodzić procesu weryfikacji w przyszłości.
nfz skierowania
Agile Software Development Team Poznan Poland
...